Ekologia i ochrona

zasobów wodnych 

Zrównoważony rozwój

W 1987 r. Komisja Środowiska i Rozwoju ONZ, pod kierownictwem norweskiej minister ochrony środowiska Gro Brundtland, opublikowała raport „Nasza Wspólna Przyszłość”. W protokole tym, po raz pierwszy pojawiła się koncepcja zrównoważonego rozwoju: „Na obecnym poziomie cywilizacyjnym możliwy jest rozwój zrównoważony, to jest taki rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie”.

 

Raport ów dostrzega, że cywilizacja osiągnęła poziom dobrobytu możliwy do utrzymania jedynie pod warunkiem mądrego gospodarowania. Model zrównoważonej gospodarki - nie tak intensywnie wykorzystującej naturalne zasoby - zakłada świadome kształtowanie relacji pomiędzy wzrostem gospodarczym, dbałością o środowisko (nie tylko to przyrodnicze, ale także sztuczne – wytworzone przez człowieka) a zdrowiem człowieka. Doktryna zrównoważonego rozwoju dąży do ekonomicznej i środowiskowej efektywności nie tylko przedsięwzięć gospodarczych, lecz także społecznych czy kulturalnych. 

Pojęcie zrównoważonego rozwoju wywodzi się z leśnictwa. Stworzone zostało przez Hansa Carla von Carlowitza. Pierwotnie dotyczyło ono sposobu gospodarowania zasobami leśnymi. Zasada była prosta – wycina się tylko tyle drzew, ile może w określonym czasie na danym terenie ich urosnąć. Miało to zapobiec likwidacji drzewostanu i przyczynić się do odtworzenia ekosystemu.

 

Koncepcja ta na początku XIX wieku była propagowana przez niemieckie wyższe szkoły leśnicze. Leśnictwo w tym kraju było uznawane za przodujące w Europie, nic więc dziwnego, że Francja, Włochy i inne państwa naszego kontynentu przyjęły ideę Carlowitza za swoją. W Anglii pojęcie to nazwano Sustained Yield Forestry. Określenie „sustainable” zostało następnie przyswojone przez ruch ekologiczny i w latach osiemdziesiątych XX wieku ponownie wprowadzone do debaty politycznej. Obecnie definicja zrównoważonego rozwoju nie ogranicza się wyłącznie do sfery leśnictwa.

Aby zrozumieć, czym w istocie jest zrównoważony rozwój, trzeba poznać dokładnie dwa kluczowe problemy z tą ideą związane. Pierwszy dotyczy uwzględnienia potrzeb ludzi najbiedniejszych i ze względów etycznych staje się absolutnym priorytetem. Drugi to zasada ograniczonych możliwości. Ograniczonych, bo coraz mniejsza staje się wytrzymałość światowego systemu ekologicznego.

 

Zrównoważony rozwój Ziemi ma w związku z tym zaspokajać podstawowe potrzeby wszystkich ludzi, a także zachować i chronić naturalną równowagę. Podstawową sprawą jest jednak odrestaurowanie i przywrócenie integralności ekosystemu naszej planety. Należy przy tym koniecznie uwzględnić potrzeby przyszłych pokoleń i ustalić długookresową granicę pojemności ekosystemu.

Ekonomicznie rzecz ujmując – społeczeństwo powinno żyć w miarę możliwości z odsetek, a nie z kapitału. Zrównoważony rozwój oznacza, że wzrost gospodarczy prowadzi do zwiększania spójności społecznej (w tym m.in. zmniejszania rozwarstwienia społecznego, wyrównywania szans, przeciwdziałania defaworyzacji i dyskryminacji) oraz podnoszenia jakości środowiska naturalnego, głównie poprzez ograniczanie szkodliwego wpływu produkcji i konsumpcji na stan środowiska i ochronę zasobów przyrodniczych. 

Idea stanowi także ważny element systemu prawa międzynarodowego. Do najważniejszych dokumentów międzynarodowych, ujmujących problematykę zrównoważonego rozwoju, należą: Agenda 21 oraz Konwencja o Dostępie do Informacji, Udziale Społeczeństwa w Podejmowaniu Decyzji oraz Dostępie do Sprawiedliwości w Sprawach Dotyczących Środowiska.

 

W Polsce zasada zrównoważonego rozwoju zyskała rangę konstytucyjną – została ujęta w art. 5 Konstytucji RP, a definicja zrównoważonego rozwoju znalazła się w ustawie zatytułowanej „Prawo Ochrony Środowiska”. Zapisano w niej, że jest to „taki rozwój społeczno-gospodarczy, w którym następuje proces integrowania działań politycznych, gospodarczych i społecznych, z zachowaniem równowagi przyrodniczej oraz trwałości podstawowych procesów przyrodniczych, w celu zagwarantowania możliwości zaspokajania podstawowych potrzeb poszczególnych społeczności lub obywateli zarówno współczesnego pokolenia, jak i przyszłych pokoleń”. Reasumując, zrównoważony rozwój to wynikowa trzech składowych – społeczeństwa, środowiska i ekonomii.

Ekologiczny kredyt

Współcześnie zużywamy o 1/3 więcej zasobów naturalnych niż Ziemia jest w stanie ponownie wygenerować. Innymi słowy, żyjemy na ekologiczny kredyt. W taki sam sposób, jak nieodpowiedzialne wydawanie pieniędzy wpędza świat w kryzysy i recesję gospodarczą, tak nieodpowiedzialna, rozpasana konsumpcja niszczy naturalny kapitał Ziemi do tego stopnia, że zagraża przyszłemu dobrobytowi. Więcej niż 1/3 ludności świata żyje w państwach, które są ekologicznymi dłużnikami. To państwa, gdzie pochłania się więcej zasobów, niż jest ich dostępnych. Również Polska należy do tego niesławnego grona. Dzieje się tak dlatego, że większość z nas korzysta z wysokiego standardu życia, czerpiąc z kapitału ekologicznego Trzeciego Świata.

Natomiast ślad ekologiczny to stopień konsumpcji zasobów planety. Jest on mierzony powierzchnią lądów i mórz potrzebną do wyprodukowania wykorzystywanych przez nas zasobów i niezbędnych do zaabsorbowania wytwarzanych zanieczyszczeń. Wskaźnik ten wyrażany jest w hektarach na osobę (ha/os.).

 

Ślad ekologiczny ludzkości po raz pierwszy okazał się być większy niż zasoby biologiczne świata już w latach osiemdziesiątych XX wieku. Prace badawcze ujawniają, że przeciętny człowiek w celu zaspokojenia swoich potrzeb życiowych „wykorzystuje” 2,7 ha powierzchni planety. Tymczasem, jeżeli podzielimy powierzchnię produkcyjną Ziemi przez liczbę jej mieszkańców, okaże się, że na jedną osobę przypada tylko 2,1 ha! Póki jeszcze istnieje rezerwa zasobów naturalnych, tego typu nieodpowiedzialne postępowanie jest możliwe. Jeśli nie zmienimy naszego stylu życia, ta rezerwa wkrótce się wyczerpie. Jeśli popyt na zasoby naturalne będzie dalej rósł w takim tempie, to od połowy lat trzydziestych XXI wieku będziemy potrzebowali aż dwóch planet, aby utrzymać obecny styl życia.

 

Największy narodowy ślad ekologiczny mają USA oraz Chiny. Każde z tych państw konsumuje jedną piątą zasobów Ziemi, pochłaniając łącznie aż 42% ziemskich zasobów! Jednak, podczas gdy statystyczny Chińczyk wykorzystuje średnio 2,1 ha, mieszkańcy USA dla zaspokojenia swoich potrzeb wymagają przeciętnie aż 9,2 ha na osobę. Jeśli wszyscy na świecie żyliby jak Amerykanie, przejadalibyśmy dzisiaj już piątą planetę. Pod względem apetytu na zasoby naturalne środowiska Polacy zajmują 33. pozycję w rankingu obejmującym 152 kraje. Wysokie miejsce wynika przede wszystkim z faktu, że aż 95,4% energii pochodzi u nas ze spalania węgla. Nasz ślad ekologiczny wynosi średnio 4 ha/os., tymczasem zdolność biologiczna Polski to 2,1 ha/os.

 

To oznacza, że wykorzystujemy prawie dwa razy więcej, niż Ziemia mogłaby nam zaoferować, gdyby wszyscy korzystali z jej bogactw w równym stopniu. Dla kontrastu, Kongo posiada bardzo wysoką zdolność regeneracji biologicznej (7. miejsce na świecie = 13,9 ha/os.), ale ślad ekologiczny mieszkańca tego kraju to zaledwie 0,5 ha/os. Niestety, niezwykłe bogactwo przyrodnicze Kongo zagrożone jest z powodu intensywnego trzebienia lasów, rosnącego popytu wewnętrznego i wywieranej na ten kraj presji eksportowej. Innymi słowy, żyjąc ponad stan, „zjadamy” takie miejsca jak Kongo.

Oczywiście już dziś dostępne są rozwiązania, dzięki którym można by wpierw ustabilizować, a następnie odwrócić obecne, negatywne tendencje. Wystarczy położyć większy nacisk na poszukiwanie nowych, czystych technologii oraz szerzej wykorzystywać energię odnawialną. Tak się już dzieje w wielu krajach „starej” Unii Europejskiej. Niestety, reszta świata nie jest skora podążyć za Europejczykami. Istnieje więc realna możliwość, abyśmy żyli w ramach dostępnych zasobów naszej planety, jednocześnie zapewniając dobrobyt ludziom i zachowując cenne ekosystemy. Potrzebna jest do tego tylko – i aż – wola ludzkości.

Ślad wodny

Każdy z nas codziennie konsumuje zasoby, które daje nam Ziemia. Bez nich nie moglibyśmy żyć. Często jednak nie zdajemy sobie sprawy, że środowisko jest wspólnym dobrem, od którego zależy nasze istnienie. Nie rozumiemy także zależności występujących między naszym codziennym życiem, a światowymi zasobami naturalnymi.

 

Po części wynika to z faktu, że dotychczas nie istniał ani prosty sposób pomiaru wykorzystywania zasobów ziemskich, ani jednostka, która by to obrazowała. Ślad ekologiczny jest pierwszym narzędziem mierzącym, jak dużo powierzchni Ziemi i wody potrzeba do wytworzenia zasobów, które na co dzień konsumujemy.

 

Pozwala oszacować jaka część powierzchni planety może produkować dla nas różne dobra (pożywienie, energię, budulec itp.). Umożliwia także wyliczenie, jaka część udziału należy się każdemu z nas, a z jakiej w rzeczywistości korzystamy. Dzięki temu możliwe jest monitorowanie, czy podział dóbr środowiskowych jest na świecie sprawiedliwy, a jeśli nie, to kto ich nadużywa, a komu ich brakuje.

Ślad ekologiczny ukazuje także, jak konsumpcyjny styl życia każdego z nas wpływa na istnienie całej planety. Zależność tę można dostrzec chociażby w tak dobrze znanych dziedzinach jak przetwórstwo ryb czy przemysł drzewny. Uzyskanie tony ryb wymaga 25 ha łowiska, zaś pozyskanie jednego metra sześciennego drewna pochłania 1,3 ha lasu.

Obecnie ślad ekologiczny stanowi jedynie uzupełnienie publikowanego przez ONZ wskaźnika rozwoju społecznego, ale zapewne już wkrótce stanie się indeksem równorzędnym. Wynika to z faktu, że w XXI wieku o stopniu rozwoju danego kraju nie świadczy jedynie sukces makroekonomiczny, ale rozwój zrównoważony. O nim zaś można mówić jedynie wtedy, gdy dany kraj spełnia jednocześnie dwa kryteria: ślad ekologiczny jest mniejszy niż
2,1 ha na mieszkańca, a wskaźnik rozwoju społecznego wyższy od 0,8.

 

Dzisiaj ślad ekologiczny dla statystycznego mieszkańca Polski wynosi 4 ha. Jest to, co prawda, mniej niż w przypadku Niemiec (4,6 ha) czy Francji (5,6 ha), ale jeśli weźmiemy pod uwagę nasze możliwości, które utrzymują się na poziomie 2,1 ha, to sprawa wygląda poważnie. Należy przy tym pamiętać, że mieszkańcy krajów, które zużywają więcej niż powinny, czynią to kosztem innych. Ślad ekologiczny winien zatem pomóc podjąć nam decyzję o zmianie stylu życia, tak aby również przyszłe pokolenia mogły cieszyć się bogactwami naturalnymi naszego kraju. 

 

Natomiast indywidualny ślad wodny jest nowoczesną metodą pomiaru ilości wody zużywanej przez daną osobę do zaspokajania swoich potrzeb. Podstawy metodologiczne dla obliczania śladu wodnego stworzył prof. Arjen Hoekstra z UNESCO-IHE, a dalszy rozwój tej metody zawdzięczamy pracownikom Uniwersytetu w Twente w Holandii.

 

Woda jest dobrem, z którego korzystamy codziennie w różnych celach. Potrzebujemy ją do picia, prania, kąpieli, sprzątania domu, podlewania ogródka, mycia samochodu… Ogromne ilości wody zużywane są przez przemysł i rolnictwo. Każda osoba, która zaczyna swój dzień od wypicia filiżanki kawy, zużywa 140 litrów wody – tyle jej bowiem potrzeba, żeby otrzymać jedną porcję tego aromatycznego napoju. Jeden litr mleka to aż 1000 litrów wody. By uzyskać plon w postaci kilograma pszenicy, trzeba zużyć 1350 litrów wody, ryżu – ponad dwa razy tyle, bo 3000 litrów. Jednakże by otrzymać kilogram mięsa wołowego na hamburgery czy swojskie zrazy musimy zużyć aż 16 000 litrów wody.

W wielu rejonach świata, zwłaszcza w krajach rozwijających się, na terenach objętych suszą, woda nie jest dostępna w wystarczających ilościach. Na to, czy ludzie mają dostęp do dostatecznych ilości wody pitnej, wywierają wpływ również czynniki ekonomiczne. Jednakże problemy związane z niedoborem wody pojawiają się także w krajach bogatych. Minimalna ilość wody, której potrzebuje 1 osoba do zaspokojenia swoich życiowych potrzeb w ciągu roku to 1000 metrów sześciennych, czyli milion litrów. Oznacza to, że dziennie potrzebujemy prawie 3000 litrów wody! Uwzględniono tu wodę do picia, czynności higienicznych oraz potrzebną do wyprodukowania konsumowanej przez człowieka żywności (na przykład do podlewania upraw).

1000 m³ – ilość wody wystarczającej do zaspokojenia minimalnych potrzeb człowieka przez cały rok – nie zapełnia nawet połowy basenu olimpijskiego. Przemysł zużywa znacznie więcej: 1000 m³ wody wystarcza na przykład do wyprodukowania …90 par spodni dżinsowych. Tymczasem w Chinach na jednego człowieka przypada rocznie tylko 700 m³ życiodajnego płynu. Warto wiedzieć, ile zużywa się wody, nie tylko dlatego, by płacić mniejsze rachunki. Może w momencie, gdy sprawdzamy stan wodomierza, warto pomyśleć o światowych zasobach wody, których nieograniczona ilość jest niestety obrazem zafałszowanym. Ponadto, jeśli jedni czerpią z tego zasobu nadmiernie, dla innych może go po prostu zabraknąć.

Jakość wody

Jakość wody to pojęcie odnoszące się do jej chemicznych, fizycznych i biologicznych właściwości. Zwykle związane jest z oceną przydatności wody do danych celów. Inaczej mówiąc, woda, która nadaje się idealnie do umycia samochodu, może nie być wystarczająco dobra do picia. Przeciętny człowiek, rozważając pojęcie jakości wody, ma na myśli jej przydatność do picia, mycia i prania. Zastanawia się również, czy jakość wody jest odpowiednia dla roślin i zwierząt.

Powyższy schemat pokazuje, że ocena występowania związków chemicznych wpływających ujemnie na jakość wody wymaga uwzględnienia szeregu skomplikowanych zależności. Podatność wód powierzchniowych i podziemnych na degradację zależy od cech krajobrazu (geologii, topografii, rodzaju i stanu gleby), czynników klimatycznych i atmosferycznych, a także od działalności człowieka.

Wiele razy informowani jesteśmy o zakazach używania wody ze względu na jej niską jakość. Najczęściej spotykanym zagrożeniem jest przedostanie się do źródeł wody pitnej bakterii i mikroorganizmów chorobotwórczych. Przyczyną tego jest zwykle skażenie wód ściekami komunalnymi. Ponadto, pomimo restrykcyjnych przepisów i kar, w rzekach wykrywane są zanieczyszczenia chemiczne pochodzenia przemysłowego; wody rzek i jezior zawierają też zanieczyszczenia pochodzące z dróg i parkingów. Co gorsza, gospodarstwa rolne stosują coraz więcej pestycydów oraz nawozów zawierających azot i fosfor, które wraz z deszczem przenikają do warstw wodonośnych lub docierają do jezior i rzek.

Wpływ urbanizacji na system hydrologiczny

Wczesne osadnictwo   

Wycinka lasów i roślinności. Rozpoczęcie budowy domów wyposażonych częściowo w kanały ściekowe, a częściowo w doły gnilne. Rozpoczęcie wierceń studni.

Wpływ na system wodny

Występuje zwiększenie ilości spływów opadowych i erozji spowodowanych redukcją roślinności, która naturalnie spowalnia spływ wody po pochyłościach. Do rzek wpływa więcej osadów. Zmiana sposobu odwadniania zwiększa ryzyko powodzi.

 

Początki urbanizacji na dużą skalę     

Spychanie ziemi pod budowę domów i podział gruntów na działki. Wypełnianie wodą stawów przy gospodarstwach rolnych. Budowa dróg. Zmiana kierunku przepływu rzek w celu uzyskania swobodnego dostępu do wody. Wylewanie ścieków do rzek.

Wpływ na system wodny

Wzrasta erodowanie gleby i zwiększa się ilość osadów trafiających do rzek. Powoduje to zwiększenie ryzyka powodzi i wpływa ujemnie na jakość wody w rzekach. Może dojść do lokalnych podtopień. Niektóre małe rzeki zostają wybrukowane (za pomocą kanałów sklepionych). Naturalna gleba, która wcześniej wchłaniała spływającą wodę, została zastąpiona drogami i ogromnymi obszarami pokrytymi nawierzchnią (obszary nieprzepuszczalne). Oznacza to, że woda, która wcześniej wsiąkała w grunt, obecnie wpływa do strumieni. Spływ może także trafiać do sieci kanałów burzowych i płynąć dalej do niewielkich rzek, co prowadzi do ich sezonowego wylewania. Nadmierna ilość ścieków w rzekach powoduje ich zanieczyszczenie. Prowadzi to do zdziesiątkowania populacji ryb i sprawia, że woda w dolnym biegu rzeki nie jest zdatna do użytku.

 

Postępy urbanizacji   

Etap urbanizacji kończy się budową większej ilości dróg, domów, a także obiektów przemysłowych i handlowych. Do miejscowych rzek wpada coraz więcej ścieków. Budowane są nowe systemy dostarczania i rozdzielania wody, aby zaspokoić potrzeby rosnącej populacji. Konieczne może okazać się utworzenie rezerwuarów wody pitnej. Bieg niektórych koryt rzek zostaje zmieniony, aby dostosować go do celów budowlanych. Instalacje przemysłowe mogą wymagać wiercenia głębokich studni o dużej pojemności.

Wpływ na system wodny

Większa ilość utwardzonych nawierzchni powoduje, że do gruntu przesiąka mniej wody, a to oznacza, że wody podziemne nie są uzupełniane w wystarczającym stopniu. Powoduje to obniżenie zwierciadła wód podziemnych. Niektóre z istniejących studni są zbyt płytkie, aby sięgnąć do wód gruntowych i zaczynają wysychać. Spływ z obszarów pokrytych nawierzchnią nieprzepuszczalną kieruje się do kanałów burzowych, a następnie do rzek. Wsiąkająca wcześniej w grunt woda trafia teraz wprost do rzek, powodując jej wezbrania. Zmiana koryta rzeki może przyczynić się do powodzi i erozji jej brzegów. Do rzek trafia także większa ilość ścieków, z którymi natura nie jest w stanie sobie poradzić. Nawiercenie zbyt dużej ilości głębokich studni może obniżyć zwierciadło wód podziemnych. Prowadzi to do wysychania innych studni, a także umożliwia przedostanie się wody słonej do wód pitnych oraz osiadanie gruntu, który był wcześniej podtrzymywany przez wody gruntowe – tak powstają zapadliska krasowe.

 

Działania zaradcze   

  • Poprawa funkcjonowania systemu kanałów burzowych.

  • Wiercenie studni zasilających podziemne warstwy wodonośne.

  • Wdrażanie przedsięwzięć służących oczyszczaniu ścieków.

  • Ekologiczne stawy zagospodarowują wody burzowe i zasilają płytko leżące warstwy wodonośne.

Wpływ na system wodny

Nowy system kanałów burzowych zmniejsza ryzyko podtopień w czasie intensywnych ulew, zmniejsza także zniszczenia w piwnicach, na podwórkach i ulicach. Woda jest wtryskiwana do studni zasilających, a stamtąd trafia z powrotem do podziemnych warstw wodonośnych. Recykling ścieków oznacza redukcję zanieczyszczenia wód, lepszą ich ochronę, a także dodatkową ilość wody dla cennych warstw wodonośnych.

Ochrona wód 

  1. Uświadom ludzi w swoim otoczeniu, jak ważna jest czystość wody.

  2. Przestrzegaj wszystkich przepisów i restrykcji dotyczących ochrony wody.

  3. Wspieraj działalność promującą oszczędność zasobów wodnych.

  4. Jeśli zauważysz miejsca, gdzie występują straty wody (uszkodzone rury, otwarte hydranty, zbędne zraszacze), zgłoś to odpowiednim służbom: straży miejskiej, wodociągom, lokalnym władzom lub właścicielom obiektów, na terenie których dochodzi do niegospodarności.

  5. Zachęcaj szkoły i lokalne władze, aby pomagały promować oszczędzanie wody wśród młodzieży i dorosłych.

  6. Wspieraj pomysły i projekty, które prowadzą do recyklingu wody. W wielu sytuacjach zużytą (brudną) wodę można wykorzystać do różnych celów.

  7. Wspieraj działania i programy propagujące ochronę wód przez turystów i gości odwiedzających twoją miejscowość.

  8. Zachęć przyjaciół, znajomych, sąsiadów, aby przyłączyli się do społeczności czującej odpowiedzialność za ochronę wody.

  9. Próbuj robić choć jedną rzecz dziennie, która zaowocuje oszczędnościami wody. Nie martw się, jeżeli będą one minimalne. Liczy się każda zaoszczędzona kropla.

  10. Nie wrzucaj śmieci, odchodów zwierzęcych, liści ani odpadów do odkrytych kolektorów ulicznych i kanałów burzowych, ponieważ możesz je zapchać i doprowadzić do niekontrolowanego spływu deszczówki. Poza tym stwarzasz dodatkowe zagrożenie – zanieczyszczone w ten sposób wody spływają do jezior, strumieni, rzek i na tereny podmokłe.

  11. Nawozy do trawników i roślin w ogrodzie stosuj oszczędnie i zgodnie z instrukcjami.

  12. Usuwaj zużyty olej, płyn do chłodnic, farby oraz inne chemikalia domowe zgodnie z przepisami – nie wylewaj ich do kanalizacji burzowej. Jeżeli w twojej miejscowości nie wdrożono dotąd programu zbiórki niebezpiecznych odpadów domowych, zwróć się do samorządu lokalnego z petycją o stworzenie takiego programu – gmina może na ten cel uzyskać środki z Unii Europejskiej.

  13. Zbieraj rozlany płyn hamulcowy, olej, smar i roztwór do chłodnic. Nie wylewaj toksycznych ścieków na ulicę, ponieważ dotrą one w końcu do lokalnych rzek i jezior.

  14. Zapobiegaj erozji gleby, sadząc w swojej okolicy krzewy i drzewa.

  15. Zachęcaj urzędników do wprowadzania w twojej miejscowości programów kontroli erozji i sedymentacji.

  16. Najrzadziej raz na pięć lat zlecaj udrożnienie twojego systemu kanalizacyjnego tak, aby działał prawidłowo.

  17. Kupuj detergenty i środki czyszczące o niskiej zawartości fosforu, aby zmniejszyć ilość substancji odżywczych trafiających do naszych jezior, strumieni i wód przybrzeżnych, zapobiegając tym samym procesowi eutrofizacji.

Oszczędzanie wody

W domu

  • Nigdy nie wylewaj niepotrzebnie wody, kiedy można jej użyć powtórnie do innych celów, np.: podlewania czy sprzątania.

  • Sprawdź, czy twoje instalacje wodociągowe nie mają przecieków. Odczytaj stan wodomierza. Następnie przez 2 godziny nie korzystaj z wody. Jeżeli wodomierz nie wskazuje dokładnie tego samego, masz przeciek!

  • Napraw kapiące krany, wymieniając uszczelki. Jeżeli woda kapie z częstotliwością 1 kropli na sekundę, można oczekiwać utraty 11 935 litrów wody rocznie. Zostanie to dodane do kosztów Twojego rachunku za wodę i ścieki. Zapłacisz więc za coś, z czego nie skorzystałeś.

  • Sprawdź, czy nie wycieka woda z rezerwuaru Twojej toalety. W tym celu dodaj do zbiornika jakiś barwnik lub specjalną kostkę dezynfekującą. Jeżeli występuje przeciek, zabarwiona woda pojawi się w muszli klozetowej w ciągu 30 minut.

  • Jeżeli przycisk (rączka, dźwignia) przy rezerwuarze wody służący do spłukiwania zacina się i pozwala wodzie płynąć dłużej niż to konieczne, wymień ją lub wyreguluj. Sprawdź, czy w rezerwuarze nie ma zużytych, zardzewiałych czy zepsutych części. Większość z nich jest niedroga, dostępna i łatwa w montażu.

  • Unikaj zbędnego spłukiwania toalety. Chusteczki, owady i inne tego typu śmieci wynieś raczej do kosza na odpadki niż do toalety.

  • Bierz szybki prysznic. Zastąp obfity natrysk wersją oszczędnościową, z małym strumieniem wody.

  • Używaj małej ilości wody do kąpieli. Napełniaj wannę w 1/3, a przedtem zatkaj odpływ korkiem. Początkowy napływ zimnej wody może być ogrzany przez dodatnie później gorącej.

  • Nie pozwól, aby woda była odkręcana, kiedy myjesz zęby lub twarz.

  • Zmień wszystkie krany na nowoczesne, posiadające aeratory (napowietrzacze) i ograniczniki strumienia.

  • Używaj zmywarki i pralki tylko wtedy, kiedy ją całkowicie wypełnisz lub ustaw program oszczędnościowy.

  • Kiedy zmywasz ręcznie, napełnij jedną komorę zlewu lub miskę wodą z płynem. Następnie spłukuj naczynia szybko pod niewielkim strumieniem bieżącej wody.

  • Przechowuj wodę do picia w lodówce, a nie odkręcaj na wiele minut kranu za każdym razem, kiedy chcesz się napić zimnej wody.

  • Nie używaj bieżącej wody do rozmrażania mięsa lub mrożonek. Odmrażaj jedzenie przez noc w lodówce lub kuchence mikrofalowej.

  • Aby dobrze spłukać odpady ze zlewozmywaka, potrzeba dużo wody. Jeśli masz taką możliwość, załóż kompostownik na odpadki spożywcze, gdyż nawet kosz na śmieci nie jest dla nich odpowiednim miejscem.

  • Rozważ zainstalowanie natychmiastowego, przepływowego podgrzewacza wody na kuchennym kranie. Dzięki temu nie będziesz czekać z odkręconym kranem, aż pojawi się ciepła woda. To obniży koszty zarówno zużycia wody, jak i energii.

  • Zaizoluj rury. Będziesz miał szybciej ciepłą wodę i unikniesz jej marnowania, kiedy się podgrzewa.

  • Uzyskuj właściwą temperaturę, zmniejszając strumień ciepłej wody, a nie zwiększając strumień zimnej.

Na zewnątrz

  • Trawnik podlewaj oszczędnie. Ogólną regułą jest to, że trawa potrzebuje podlewania latem co 5–7 dni. Obfity deszcz eliminuje konieczność podlewania nawet przez 2 tygodnie.

  • Podlewaj rośliny wczesnym rankiem, kiedy temperatura i prędkość wiatru są najniższe. To redukuje straty wynikłe na skutek parowania.

  • Podlewając ogród, nie mocz ulicy, podjazdu i chodnika. Ustaw zraszacz tak, aby podlewać tylko trawnik i kwiaty, a nie miejsca wybetonowane.

  • Używaj najbardziej ekonomicznego zraszacza.

  • Podnieś ostrza kosiarki co najmniej na wysokość 3 cm. Wyższa trawa jest bardziej ukorzeniona i lepiej utrzymuje wilgotność niż trawnik krótko przystrzyżony.

  • Unikaj zbyt dużej ilości nawozów, bowiem zwiększają one zapotrzebowanie trawy na wodę. Stosuj te, które zawierają wolno uwalniające się, nierozpuszczalne w wodzie, formy azotu.

  • Ziemię wokół drzew i krzewów okrywaj korą dla zachowania wilgotności. Pomaga to także kontrolować chwasty, które konkurują z pielęgnowanymi roślinami o wodę.

  • Niektóre trawy, skalniaki, krzewy i drzewa nie wymagają zbyt częstego podlewania i zazwyczaj mogą przetrwać okresy suszy o własnych siłach. Grupuj razem rośliny o podobnym zapotrzebowaniu na wodę.

  • Nie myj wężem wjazdu czy chodnika – używaj szczotki lub miotły, a zaoszczędzisz tysiące litrów wody rocznie.

  • Wyposaż swój wąż ogrodowy w zamykaną końcówkę, która pozwala regulować strumień wody. Kiedy skończysz podlewanie zakręć kran, aby uniknąć przecieków.

  • Nie zostawiaj węża i zraszacza bez obsługi. Używaj specjalnego systemu sterowania lub zwykłego budzika, aby przypominać sobie o wyłączeniu zraszacza.

  • Sprawdzaj regularnie szczelność połączeń i zawory w wężu ogrodowym.

  • Czyść samochód w myjni stosującej recykling wody.

  • Unikaj instalacji fontann, jeśli nie mają zamkniętego obiegu wody. Sprawdź, gdzie będą najmniejsze straty wody spowodowane parowaniem i wiatrem.